dzień szefa
Sama czuję sie swoim szefem. Pracuję na etacie, a jednak mam swobodę organizowania sobie pracy, oczywiście w granicach określonych prawem.
Dzisiaj zawodowo oraz w nadgodzinach dzień poświęcony analizie danych klienta, zarówno bieżących, jak i tych poddawanych audytowi. Nadgodziny z łóżka głównie w czasie oglądania "Klary". Oczywiście wspomagam się sztuczną inteligencją, a mam do porównania i wyciągnięcia wniosków kilkadziesiąty tysięcy wierszy w pięciu arkuszach, więc bez AI nie wiem, jak dałabym radę i jak długo by to trwało. Praca z AI polega na tym, że ja zupełnie nienerdowskimi określeniami piszę do Chata, co bym chciała, żeby zrobił z danymi, klikam "enter", czekam jakiś czas, oglądam wynik i powtarzam procedurę. Właśnie po godzinie oczekiwania na kolejny rezultat, Chat odpisał mi "przekroczono limit odpowiedzi. Powtórz polecenie".
Poza tym zrobiłam kroki i pranie, obejrzałam serial i otworzyłam wino bezalkoholowe, ponoć niskokaloryczne. Z wolnego czasu najbardziej lubię piątkowe wieczory i sobotnie poranki.
Tak, to zdecydowanie najlepsze chwile weekendu. Na szczęście odkąd ukończyłam edukację, nie odczuwam już z taką przykrością dobiegającej końca niedzieli.
OdpowiedzUsuńOJ, co do niedziel w dzieciñstwie - pamiętam niedzielną wieczorynkę "O czym szumią wierzby" i jak mnie brzuch zaczynał boleć ze strachu przed szkołą popołudniami niedzielnymi.
Usuńja w pracy nieustannie już korzystam z copilota, głównie w celu wyszukania jakiejś funkcji przy robieniu tabeli z danymi :D tworzę pod określone dane i mam pewien zamysł, że przydałaby mi sie taka i taka funkcja i wtedy myk do copilota ;) i zazwyczaj coś mi wynajdzie :) Ostatnio np. czasami jak potrzebuję jakiś tekst z pdf ale takiego zeskanowanego (a nie utworzonego, gdzie nie da rady skopiować tekstu jak nie masz edytora) aby nie przepisywać ręcznie - też mi zedytuje, no uwielbiam AI :D i maile podsumowuje, takie wiesz na milion stron :D milion razy przekazywane do miliona osób :D
OdpowiedzUsuńa to widzisz, wypróbuję copilota.
Usuń