od soboty do poniedziałku wieczór

 dołowałam się trauma dumpingiem o niesprawiedliwości życiowej, która dotknęła mojego eksmęża w wykonaniu teścia.

To głupie, bo w ogóle nie powinnam się tym przejmować.

Ale trudno mi było to zrobić, bo nagle sama potrzebowałam ojojania.

***

Pracowo dzisiaj bardzo intensywnie, zwłaszcza w porównaniu do zeszłego poniedziałku.

Przejrzałam ciuchy, trochę odłożyłam do zastanowienia się, parę rzeczy przeznaczyłam na PSZOK.

Chciałam umówić się na wejście na jogę z bonusowych punktów, ale nikt nie odbiera telefonu (którego zresztą nie ma podanego na stronie), na poprzedniego maila nikt mi nie odpisał. 

Odwołałam mezoterapię - doszłam do wniosku, że nic nie wiem o kompetencjach osoby, która się tego podjęła, a jednak jest to przecięcie naskórka - od lat kłócą się o prawo do niego lekarze z kosmetologami i kosmetyczkami. 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

czy jestem osobą wysoko wrażliwą?

co chatka, to zagadka

sierpniowy randek przypomniał sobie o mnie