od soboty do poniedziałku wieczór
dołowałam się trauma dumpingiem o niesprawiedliwości życiowej, która dotknęła mojego eksmęża w wykonaniu teścia.
To głupie, bo w ogóle nie powinnam się tym przejmować.
Ale trudno mi było to zrobić, bo nagle sama potrzebowałam ojojania.
***
Pracowo dzisiaj bardzo intensywnie, zwłaszcza w porównaniu do zeszłego poniedziałku.
Przejrzałam ciuchy, trochę odłożyłam do zastanowienia się, parę rzeczy przeznaczyłam na PSZOK.
Chciałam umówić się na wejście na jogę z bonusowych punktów, ale nikt nie odbiera telefonu (którego zresztą nie ma podanego na stronie), na poprzedniego maila nikt mi nie odpisał.
Odwołałam mezoterapię - doszłam do wniosku, że nic nie wiem o kompetencjach osoby, która się tego podjęła, a jednak jest to przecięcie naskórka - od lat kłócą się o prawo do niego lekarze z kosmetologami i kosmetyczkami.
Komentarze
Prześlij komentarz
Po kilku miesiącach przerwy ponownie włączam możliwość komentowania.
Tamta decyzja była świadoma — potrzebowałam ciszy i przestrzeni dla siebie po zakończeniu związku, którego końcowy etap to trudne doświadczenia z osobą popadającą coraz głębiej w nałóg.
Dziś jestem w innym miejscu, dlatego wracam do dialogu.
Jeśli chcesz coś tu zostawić — opinię, refleksję, swoje doświadczenie — będzie mi miło.
Zostawiam sobie jednocześnie prawo do moderowania tej przestrzeni tak, żeby pozostała bezpieczna i sensowna.
Proszę , zostaw swój komentarz podpisany.